Blog o zdrowiu

Uncategorized

Dwie skrajności: sadyzm i masochizm – czy to dewiacja umysłowa lub seksualna?

Sadomasochizm przypisuje się zwykle sferze seksualnej, chociaż chęć dominacji i chęć posłuszeństwa mają znacznie głębsze korzenie. Wszystko dzieje się jak zawsze od dzieciństwa. Zarówno sadyści, jak i masochiści, czyli dominanci i ulegli, pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych, rodzin, w których często dochodziło do nadużyć fizycznych, psychicznych lub seksualnych. W wyniku przytłaczającej, dewaluującej, nadmiernie kontrolującej edukacji powstają dwie skrajności.

Jedna skrajności: sadyzm

Pierwsza to chęć dominacji. Jeśli przez całe dzieciństwo i dorastanie człowiek czuł się bezwartościowy, niezdolny, słaby. Jeśli którykolwiek z jego sukcesów nie został potraktowany poważnie, to on sam przyzwyczaja się do patrzenia na siebie i swoje działania w ten sposób z biegiem czasu. Okazuje się, że dorastając, nawet po osiągnięciu sukcesu, nadal czuje się niepewnie, niekompetentnie. W tym przypadku atrakcyjna będzie dla niego możliwość dominowania, rządzenia, przewodzenia, niepodzielnego posiadania, choćby na jakiś czas i w formie gry. I w tym przypadku subkultura BDSM i rola dominanta, (jako przejaw sadyzmu) to dobry sposób na podniesienie poczucia własnej wartości i poczucia się znaczącym. Potrzeba ta może nie być realizowana przez osobę, ale nie będąc w stanie zaspokoić w sposób przyjazny dla środowiska, np. w dobrowolnych związkach BDSM, może wykraczać poza prawo i objawiać się w postaci prawdziwego sadyzmu spowodowanie niebezpieczeństwa i szkody dla innych. Pod tym względem subkultura BDSM jest prawdziwym odkryciem, ponieważ istnieją jasne zasady, ramy i ograniczenia.

Druga skrajność: masochizm

Druga strona to poddanie się lub masochizm. Również w dzieciństwie, z objawami presji i przemocy, dziecko tworzy nielogiczny, ale wyraźny związek między bólem (kara fizyczna lub psychiczna) a opieką. Z jednej strony ojciec może okrutnie karać, ale w ten sposób okazuje swoją miłość i troskę. Odpowiedzialność za życie spoczywa na rodzicach. Ból wiąże się z poczuciem bezpieczeństwa i ochrony. Dorastając, człowiek nieuchronnie musi wziąć odpowiedzialność za swoje życie, bezpieczeństwo, podejmowanie decyzji. Często nie tylko za siebie, ale także za innych. W związku z tym nie może już być słaby, aby być dzieckiem. W praktyce BDSM ma szansę być u władzy, całkowicie powierzyć się komuś, doświadczyć kary, a jednocześnie poczuć spokój i radość z bezpieczeństwa i braku odpowiedzialności.

Bycie słabym dla takiej osoby to luksus i najwyższa przyjemność. Wiele osób u władzy w stosunkach seksualnych woli rolę uległego, podwładnego, niewolnika, ponieważ daje to kolosalne psychiczne i fizyczne uwolnienie. Jeśli weźmie się pod uwagę ogólne psychologiczne znaczenie związków sadomasochistycznych, to są one zbudowane na skrajnościach – czarno-białych, dobrych i złych. Taki podział i wizja świata jest charakterystyczny dla nastolatków, którzy nie mają jeszcze dorosłego ja, ale role rodzica i dziecka są wyraźnie wyrażone. W związku z tym można założyć, że przejawy sadomasochizmu są charakterystyczne dla ludzi, którzy zachowali pewien infantylizm, dziecinność.

Pojawienie się dorosłego ja implikuje zdrowy rozsądek, zdolność emocjonalnego oderwania się, regulowania relacji między wewnętrznym dzieckiem a wewnętrznym rodzicem. Wewnętrzny dorosły ma wystarczająco zdrowego sceptycyzmu, aby uniknąć popadania w skrajności. A jeśli w procesie leczenia dana osoba zdoła wzmocnić swoje dorosłe ja, to chęć rządzenia i posłuszeństwa może stopniowo zmniejszać swoją intensywność i być może całkowicie stracić na znaczeniu.

Czy powinno się traktować przejawy sadomasochizmu, jako dewiację umysłową lub seksualną?

Tylko wtedy, gdy przejawy zaczną stanowić zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa samej osoby i otaczających ją osób. Jeśli np. zacznie narzucać swoją dominującą rolę komuś, kto nie jest gotowy i nie jest zainteresowany takimi zabawami. W subkulturze BDSM obowiązują jasne zasady i gradacje, a wszystko opiera się na dobrowolnej zgodzie stron. W związku z tym, jeśli dana osoba potrzebuje takich przejawów, aby zachować zdrowie psychiczne, a jednocześnie jej pragnienia nie ograniczają praw i wolności innych, nie ma powodu, aby uważać to za niebezpieczne.

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *